Sen ślepego
To jest dość sporna kwestia. Krótko mówiąc, nie ma jednoznacznej, pewnej odpowiedzi na to pytanie. Żyje pewna osoba, Phlij Jenkins, który stracił swój wzrok w dziewiątym roku życia, a dzisiaj nie ma najmniejszych problemów w widzeniu tego, co mu się śni. Zaznacza jednak, iż jeżeli we śnie bierze udział ktoś, kto zna obecnie, ale nie znał wtedy, kiedy widział, ma wrażenie, że go nie ma. Ogólna teoria brzmi w taki sposób, że śnimy wszyscy - w pełni sprawni fizycznie i psychicznie, zdrowi, chorzy, ślepi, głusi. To jest sprawka głównie wyobrazi, co nam się śni i w jaki sposób, co widzimy, co słyszymy i czego nie widzimy oraz nie słyszymy. Sen to taniec impulsów w mózgu w okolicach kory mózgowej, a udział w tym bierze obszar wzrokowy. A dlatego, że osoby niewidome mają problemy z oczami, a nie komorami mózgowymi, sen z obrazami w tle nie stanowi żadnego problemu. Niewidomi jednakże mają pewne trudności z opisywaniem swoich snów. Doskonale pamiętają, co im się śniło, ale po prostu nie potrafią opisać szczegółów obrazkowych.